• Parafia pod wezwaniem Narodzenia NMP w Zielonej Górze

  • Parafia pod wezwaniem Narodzenia NMP w Zielonej Górze

  • Parafia pod wezwaniem Narodzenia NMP w Zielonej Górze

Nabożeństwa

Msze św. w niedziele i święta:
Zawada: 8:00, 12:00, 18:00
Krępa: 10:30

Msze św. w dni powszednie:
Zawada: pn, śr, czw, pt, sob. 18:00
Krępa: wtorek 16:30

Kancelaria parafialna

Adres:
ul. Zawada - Kożuchowska 1
66-001 Zielona Góra

Godziny otwarcia:
W środy po mszy świętej

Facebook

Spacer po parafii

Wirtualny spacer Krępa 2

 Wstęp

Panie, Jezu Chryste, przystępując do rozważania Drogi Krzyżowej, prosimy Cię o światło Ducha Świętego, byśmy mogli wniknąć w tajemnicę Twej męki, śmierci i zmartwychwstania. Pragniemy towarzyszyć Ci w Twej bolesnej drodze i przeżywać w duchu Twe cierpienia. Niech rozważanie Twoich cierpień rozbudzi w nas wielką miłość ku Tobie i ożywi naszą nadzieję, by w chwilach trudnych nie upaść na duchu. Wspomóż łaską łączenia naszych cierpień z Twoją ofiarą Krzyżową, w intencji nawrócenia grzeszników i zbawienia świata.

Stacja I

Wyrok śmierci na Jezusa Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie, żeś przez Krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.
Jezus usłyszał wyrok. Piłat umywa ręce. Najświętszy i najniewinniejszy Jezus na śmierć skazany. Od tej chwili rozpoczyna się droga do śmierci. Ileż to razy chorzy słyszą diagnozę lekarza, która brzmi jak wyrok. Rozpoczyna się dla nich i ich bliskich droga do śmierci. Trzeba wiele mocy i odwagi aby taki wyrok przyjąć, by się nie załamać, by odkryć w nim zbawczy sens. Panie Jezu, dodaj im odwagi by czas, który im pozostał przeżyli tak, aby uzyskać zbawienie dla siebie i zranionej ludzkości.

Stacja II

Pan Jezus obejmuje Krzyż. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Jezus wyciąga Swe ramiona do drzewa bólu, hańby i śmierci. Z wielką miłością przyjmuje go i wkłada na Swoje ramiona. Dźwigając Krzyż, Jezus spogląda na nas i mówi: „Jeśli kto chce pójść za mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie swój krzyż i niech mnie naśladuje”. Cierpienie, choroba, trudy życia, samotność, odrzucenie. Krzyż. Jednych ludzi niszczy, innych zbawia. Wszystko zależy od tego, czy człowiek potrafi ten krzyż przyjąć i ochoczo ofiarować go za innych. Trzeba odkryć wartość tego krzyża. Panie Jezu, naucz nas z miłością dźwigać nasze codzienne krzyże i zrozumieć ich sens.

Stacja III

Pan Jezus upada po raz pierwszy Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Wyczerpany krwawym potem, bezsenną nocą, biczowaniem, cierniową koroną, obarczony ciężkim krzyżem; potyka się Jezus na wyboistej drodze i upada. Upada, aby nas podźwignąć byśmy nie rozpaczali w swoich codziennych trudnościach, lecz ufnie podnosili się z upadków. Najtrudniejszy moment na drodze cierpienia, to chwile załamania. To chwile, w których człowiek traci wiarę, nadzieję, kiedy się pogrąża w rozpaczy. Panie Jezu powstający z pierwszego upadku, prosimy Cię o łaskę nadziei dla wszystkich dotkniętych cierpieniem, którzy popadają w rozpacz.

Stacja IV

Pan Jezus spotyka Swoją Matkę. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Prawdziwą miłość poznaje się w cierpieniu. Nikt tak nie kochał Jezusa jak Matka. Jezus dostrzega w tłumie Swoją Matkę pełną bólu, współczucia i miłości. Najwięcej bólu na ziemi jest w sercach matek. One bowiem same cierpiąc, cierpią równocześnie wtedy, gdy krzyż dotyka ich dzieci. Matko Bolesna, prosimy Cię umocnij wszystkie matki na świecie, które czuwają i cierpią przy swoich chorych dzieciach, bo miłość domaga się obecności.

Stacja V

Szymon z Cyreny pomaga Jezusowi dźwigać Krzyż. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Panie Jezu z miłością spojrzałeś na Szymona, gdy pomagał Ci dźwigać Krzyż. Spojrzyj z miłością na wszystkich, którzy niosą pomoc chorym i cierpiącym. Najczęściej jest to kapłan i personel medyczny. Kapłan zajmuje się chorą duszą cierpiącego, a personel medyczny chorym ciałem. Pozwól nam również zrozumieć Panie, jak miłą jest Ci nasza pomoc dla bliźnich w dźwiganiu ich Krzyży. Panie daj nam potrzebne siły. Przymnóż wiary byśmy zawsze w nich widzieli Ciebie.

Stacja VI

Weronika ociera twarz Jezusowi. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Jezus z wdzięcznością przyjmuje ten miłosierny uczynek i nagradza go własnym wizerunkiem odbitym na chuście odważnej kobiety. Cierpiący ciągle czeka na delikatne ręce, które przyjdą z pomocą, na ciepłe słowa, które ukoją zbolałą duszę. Tysiące ludzi spełnia posługę Weroniki. To bardzo trudna posługa, zwłaszcza gdy trwa miesiące i lata. Panie Jezu prosimy Cię o łaskę cierpliwości, zrozumienia i miłości dla wszystkich, którzy spieszą z posługą potrzebującym. Dotknij i nas byśmy pełnili uczynki miłosierdzia wobec bliźnich i zasłużyli sobie na odbicie Twojego wizerunku w naszych sercach.

Stacja VII

Pan Jezus po raz drugi upada pod Krzyżem. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Jezus jest coraz słabszy, drugi raz upada, ale nie ustaje w miłości ku nam. Nadludzkim wysiłkiem powstaje by iść dalej na Golgotę. Panie, pozwól od Ciebie uczyć się wytrwałości i miłości, by iść odważnie dalej bez zniechęcenia i upadku na duchu. Bardzo często cierpienie fizyczne łączy się z cierpieniem duchowym. Panie Jezu powstający z drugiego upadku, prosimy Cię o łaskę wytrwałości w cierpieniu, byśmy nigdy nie upadli na duchu.

Stacja VIII

Kobiety litują się nad Jezusem. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Panie Jezu, na Drodze Krzyżowej podążały za Tobą kobiety pełne współczucia dla Ciebie. Przeciskają się przez tłum, zbliżają się do Ciebie i na widok Twego cierpienia wybuchają głośnym płaczem. Masz dla nich słowa Przestrogi: „Nie płaczcie nade mną, ale same nad sobą i waszymi synami”. Jednym z największych cierpień w dzisiejszym świecie jest samotność w rodzinie. Brak współczucia i zrozumienia bliskich osób. Panie, daj nam taką miłość do bliźnich byśmy nie ograniczali się tylko do współczucia i łez, ale zdobyli się na czynną miłość.

Stacja IX

Pan Jezus upada po raz trzeci. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Jezus zbliża się ku Golgocie. Idąc pod górę upada po raz trzeci. Wyczerpany do ostateczności nie może podnieść się o własnych siłach. Podobnie człowiek u schyłku swego życia- z tygodnia na tydzień jest słabszy, czeka na pomoc z przerażającą świadomością, że jutro nie będzie lepiej. Starość to ciężkie cierpienie. Panie Jezu, udziel łask wszystkim, którzy zbliżają się kresu życia ziemskiego, by nie skupiali się na krzyżu, lecz wpatrywali się w blask zmartwychwstania.

Stacja X

Odarcie Jezusa z szat. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie…
Po biczowaniu, ciało Jezusa było jedną wielką raną. Na te rany nałożono mu szatę, a teraz ją zdarto i znów otwarły się rany. Znów popłynęła krew. Tak wiele osób wokół nas nosi rany w sercu i na ciele, które nie chcą się zagoić. Panie Jezu, niech te rany ofiarowane Tobie z miłością i zjednoczone z Twoimi ranami mają wartość odkupieńczą dla cierpiących i zatwardziałych grzeszników.

Stacja XI

Pan Jezus przybity do Krzyża. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie...
Chrystus unieruchomiony, przybity do Krzyża; nie podniesie ręki, nie podniesie nogi. Iluż ludzi na świecie jest przykutych do łóżka- sparaliżowanych, niezdolnych do podniesienia ręki i nogi. Wielu leży w ten sposób długie lata. Potrzeba olbrzymiej mocy ducha, aby w takiej sytuacji się nie załamać, aby odkryć sens tego cierpienia i mieć bogate życie duchowe. Panie Jezu przybity do Krzyża, prosimy cię o moc ducha dla wszystkich przykutych do łoża.

Stacja XII

Pan Jezus umiera na Krzyżu. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Jezus na Krzyżu… Obraz niewypowiedzianego bólu… W tych ostatnich chwilach jest z Tobą Matka i umiłowany uczeń… Jak wielu ludzi dziś umiera w samotności. Wiemy jak wiele zależy od tej chwili. Ona decyduje o wieczności.
Panie, który umierając, z miłości do nas dałeś nam Matkę; poślij Ją do wszystkich konających i Sam przyjdź im z pomocą. Prosimy Cię o łaskę dobrej śmierci dla wszystkich cierpiących i dla nas, uczestniczących w tej Drodze Krzyżowej.

Stacja XIII

Pan Jezus zdjęty z Krzyża i złożony w ręce Matki. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie….
Serce Jezusa zostało przebite włócznią. Serce Jego Matki przebił miecz duchowej boleści. Matka Bolesna patrzy na rany pokrywające całe ciało Jezusa złożonego na Jej łonie. Łatwiej dostrzegamy tych, którzy cierpią fizycznie. Trudniej dostrzec tych, którzy cierpią duchowo. Panie Jezu, udziel nam łaski dostrzegania ludzi cierpiących duchowo, których spotykamy na naszych drogach życia.

Stacja XIV

Pan Jezus do grobu złożony. Kłaniamy się Tobie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie…
Grób- ostatnia stacja ziemskiego życia. Ci, którzy spoczywają w grobach już nie cierpią. Cierpią ci, którzy po nich płaczą. Panie Jezu, klękamy w duchu przed Twoim pustym grobem, który daje nadzieję zwycięstwa nad śmiercią i zapowiada zmartwychwstanie. Panie Jezu, prosimy Cię o łaskę chwalebnego zmartwychwstania dla wszystkich, którzy spoczywają w grobach i dla nas, którzy przeszliśmy w duchu śladami Twojej Drogi Krzyżowej.

Zakończenie

Panie Jezu, Odkupicielu świata. Ty pokonałeś śmierć przez Twoje zmartwychwstanie. Spraw, by rozważanie Twojej męki , było dla nas światłem i naszą mocą w codziennym dźwiganiu krzyża trudności i cierpienia; w zmaganiu się z naszymi słabościami i grzechami. Tobie je ofiarujemy. Ty Panie tchnij w nas ducha miłości i poświęcenia byśmy mogli powiedzieć słowami Apostoła Pawła: „Co do mnie, nie daj Boże, bym miał się chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata.” /Ga6,14/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Z nauczania Jana Pawła II- List Apostolski z 11 lutego 1984r Salvifici Doloris – o chrześcijańskim sensie ludzkiego cierpienia./ fragmenty/

„W swej mesjańskiej działalności wśród Izraela, Chrystus przybliżał się nieustannie do świata ludzkiego cierpienia- przeszedł… dobrze czyniąc, a czyny te odnosiły się przede wszystkim do cierpiących i oczekujących pomocy. Uzdrawiał chorych, pocieszał strapionych, karmił głodnych; wyzwalał ludzi od głuchoty, ślepoty, trądu, opętania i różnych kalectw, trzykrotnie przywrócił umarłego do życia. Był wrażliwy na każde ludzkie cierpienie, zarówno cierpienie ciała jak i duszy. Równocześnie zaś nauczał, a w centrum swego nauczania postawił osiem błogosławieństw, które są skierowane do ludzi doznających różnorodnych cierpień w życiu doczesnym. Są to ubodzy w duchu, i ci , którzy się smucą, i ci, którzy cierpią prześladowania dla sprawiedliwości, i ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, gdy ludzie im urągają i prześladują ich i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na nich z powodu Chrystusa… Tak wedle Mateusza. Łukasz wymienia jeszcze osobno tych, którzy teraz głodują. Nade wszystko jednakże Chrystus przybliżył się do świata ludzkiego cierpienia przez to, że sam to cierpienie wziął na siebie. W czasie swej publicznej działalności doznawał nie tylko trudu, bezdomności, niezrozumienia nawet ze strony najbliższych, ale nade wszystko coraz szczelniej otaczał Go krąg wrogości i coraz wyraźniejsze stawały się przygotowania do usunięcia Go spośród żyjących. Chrystus jest świadom tego i wielokrotnie mówi swoim uczniom o cierpieniach i śmierci, które czekają na Niego. „Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują, zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie”. Chrystus idzie na spotkanie swojej męki i śmierci z całą świadomością posłannictwa, które ma wypełnić właśnie w ten sposób. Właśnie prze to Swoje cierpienie ma sprawić, żeby człowiek nie zginął, ale miał życie wieczne. Właśnie poprzez Swój Krzyż ma dotknąć korzeni zła tkwiących w dziejach człowieka i w duszach ludzkich. Właśnie przez Krzyż ma dokonać dzieła zbawienia. To dzieło ma w planie odwiecznej Miłości charakter odkupieńczy… Chrystus cierpi dobrowolnie i cierpi niewinnie… Wiele miejsc, wiele wypowiedzi Chrystusa, świadczy o tym, że przyjmuje On od początku to cierpienie, które jest wolą Ojca, dla zbawienia świata… Odkupienie świata zostało wyprowadzone z Krzyża Chrystusa i stale z Niego bierze swój początek. Krzyż Chrystusa stał się źródłem, z którego biją strumienie wody żywej. W nim też musimy postawić na nowo pytanie o sens cierpienia i odczytać do końca odpowiedź na to pytanie. .. W Krzyżu Chrystusa nie tylko Odkupienie dokonało się poprzez cierpienie, ale samo cierpienie ludzkie zostało też odkupione…
Paweł Apostoł w liście do Galatów powie: „… wydał samego siebie za nasze grzechy, aby nas wyrwać z obecnego złego świata”, zaś w liście do Koryntian zawoła: „za/wielką/ bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga, który jest w waszym ciele” /Ga1.4: 1 Kor6,20/…
Odkupiciel cierpiał za człowieka i dla człowieka. Każdy człowiek ma udział w Odkupieniu. Każdy jest wezwany do uczestnictwa w owym cierpieniu, przez które Odkupienie się dokonało… Dokonując Odkupienia przez cierpienie, Chrystus wyniósł zarazem ludzkie cierpienie na poziom Odkupienia.
Przeto też w swoim ludzkim cierpieniu każdy człowiek może stać się uczestnikiem odkupieńczego cierpienia Chrystusa…
Wraz z Maryją. Matką Chrystusa, stojąc pod Krzyżem, zatrzymujemy się przy wszystkich krzyżach współczesnego człowieka… i prosimy was wszystkich, którzy cierpicie, abyście nas wspierali. Właśnie was, którzy jesteście słabi, prosimy, abyście stawali się źródłem mocy dla Kościoła i dla ludzkości.
W straszliwym zmaganiu się pomiędzy siłami dobra i zła, którego widownią jest nasz współczesny świat- niech wasze cierpienie, w jedności z Krzyżem Chrystusa: przeważy!”
Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
I Ty, któraś współcierpiała Matko Bolesna, przyczyń się za nami.

Błogosławiony Luigi /czyt. Luidzi/ Novarese
Urodził się 29 lipca 1914 roku w Casale Monferrato we Włoszech. W wieku 9 lat zachorował na ciężką postać gruźlicy kości, uważaną za nieuleczalną. 17 maja 1931 roku został cudownie uzdrowiony po odmówieniu w jego intencji trzech nowenn do Maryi Wspomożycielki Wiernych. Modlitwę tę odmawiali wychowankowie Oratorium Świętego Jana Bosko. W 1935 roku Luigi podjął decyzję aby zostać księdzem. Ze względu na swe trudne doświadczenia choroby i cudowne uzdrowienie, postanowił całe swoje życie poświęcić chorym, aby tworzyć wraz z nimi nowy apostolat – apostolat zbawczego cierpienia. Jego celem było w pełni dowartościowanie osób cierpiących i ukazanie sensu cierpienia; otoczenie troską chorych poczynając od ich dusz i rozciągając działanie na każdą sferę życia- ciało, psychikę, rodzinę, pracę, kulturę, społeczeństwo. W tym dziele bardzo wspierała go siostra Elvira Myriam Psorulla. Wraz z nią założył sieć stowarzyszeń, które chorym i niepełnosprawnym oferowały wsparcie. I tak w kolejności:
     - Maryjna Liga Kapłanów /1943/,
     - Centrum Ochotników Cierpienia /1947/, 
     - Cisi Pracownicy Krzyża /1950 r/,
     - Siostry i Bracia Chorych /1952 r/.
W Polsce dzieło to rozkwita od 1987 roku, a głównym centrum krzewienia tego chryzmatu jest Dom Uzdrowienia Chorych w Głogowie, gdzie posługują siostry Cichych Pracowników Krzyża. Tam też ma swoją siedzibę świecki zarząd stowarzyszenia Centrum Ochotników Cierpienia naszej diecezji. Najmniejsza grupa skupiająca chorych i cierpiących duchowo w poszczególnych parafiach nazywa się Apostolat Zbawczego Cierpienia. W naszej parafii powstał 28 kwietnia 2012 roku.
Luigi Novarese zakończył swoją ziemską wędrówkę 20 lipca 1984 roku w Rocca Priora koło Rzymu. 11 maja 2013 roku został ogłoszony Błogosławionym. Jego wspomnienie liturgiczne przypada na 20 lipca i jest uroczyście obchodzone w Domu Uzdrowienia Chorych im. Jana Pawła II w Głogowie.

Cierpienie jest skarbem największym na ziemi – oczyszcza duszę. W cierpieniu poznajemy, kto jest dla nas prawdziwym przyjacielem. Prawdziwa miłość mierzy się termometrem cierpień. / Dz.342/
Jezu, dziękuję Ci za codzienne drobne krzyżyki, za przeciwności w moich zamiarach, za trud życia wspólnego, za złe tłumaczenie intencji, za poniżanie przez innych, za cierpkie obchodzenie się z nami, za posądzenia niewinne, za słabe zdrowie i wyczerpanie sił, za zaparcie się własnej woli, za wyniszczenie swego ja, za nieuznanie w niczym, za pokrzyżowanie wszystkich planów. Dziękuję Ci, Jezu, za cierpienia wewnętrzne, za oschłość ducha, za trwogi, lęki i niepewności, za ciemność i gęsty mrok wewnętrzny, za pokusy i różne doświadczenia, za udręki, które wypowiedzieć trudno, a zwłaszcza za te, w których nas nikt nie rozumie, za godzinę śmierci, za ciężkość walki w niej, za całą jej gorycz. Dziękuję Ci, Jezu, któryś wpierw wypił ten kielich goryczy, nim mnie złagodzony, podałeś. Oto przyłożyłam usta do tego kielicha woli Twojej świętej, niech mi się stanie według upodobań Twoich, niechaj się stanie ze mną to, co zakreśliła mądrość Twoja przed wiekami. Pragnę wysączyć kielich przeznaczeń aż do ostatniej kropelki, nie chcę badać ich przeznaczenia; w goryczy – radość moja, w beznadziejności – ufność moja. W Tobie, Panie, wszystko dobre jest, co daje ojcowskie Twe serce; nie przenoszę pociech nad gorycze ani goryczy nad pociechy, ale za wszystko dzięki Ci, Jezu. Rozkoszą moją jest wpatrywać się w Ciebie, Boże niepojęty. W tych tajemniczych istnieniach przebywa duch mój, tam czuję, że jestem u siebie. Znane mi dobrze mieszkanie Oblubieńca mego. Czuję, że nie ma ani jednej kropli krwi we mnie, która by nie płonęła miłością ku Tobie /Dz.343/
O Boże mój, jak słodko jest cierpieć dla Ciebie, cierpieć w najtajniejszych tajniach serca, w największym ukryciu, płonąć jako ofiara przez nikogo nie spostrzeżona, czysta jak kryształ – bez żadnych pociech ani współczucia. Pali się duch mój w miłości czynnej, nie tracę czasu na żadne marzenia, biorę każdą chwilę pojedynczo, bo ta jest w mojej mocy; przeszłość nie do mnie należy, przyszłość nie moja, czas obecny wykorzystać staram się całą duszą. /Dz.351/

"Nawrócenie grzeszników idzie przez wasze cierpienie.
Jestem o tym najgłębiej przekonany.
Tak, jak zbawienie świata, odkupienie świata, czyli nawrócenie
człowieka idzie przez Krzyż Chrystusa;
tak ciągłe nawracanie grzeszników w świecie
idzie przez wasz krzyż, przez wasze cierpienie.
To jest Ewangelia Krzyża, cierpienia, zarazem pocieszenia,
którą zawsze wam głosiłem".

Św. Jan Paweł II (papież do chorych - 9 czerwca 1979 roku)